To jest nie możliwe, a jednak ŻYJĘ!!!!! Musiałam się z nimi bawić w jakiegoś rekina i ciepały we mnie jakimiś owocami i plastikowymi garcami. Potem z synem koleżanki mojej mamy założyliśmy "Imperium Obrony", porobiliśmy sobie łuki z wieszaków i mieliśmy te dziewczynki zaatakować. Potem śmialiśmy się, że "Imperium Obrony" atakuje xD. Weszliśmy do mojego, dzie urzędowały. Nikogo nie było (2 dziewczynki pojechały). Schwaliśmy się na poddaszu, a jak przyszły to łuki w dłoń i pisk. Osobiście nie polecam. Do teraz bolą mnie uszy. Muszę lecieć. Bay!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa tam się z moimi kuzynami (4 klasa podstawówki) i ich kolegami bawiłam, były dwie grupy - jedna goniła i próbowała złapać tę drugą, a druga uciekała. Ja lofciam uciekać, więc z kuzynem i plastikowymi pistoletami itp goniliśmy po całej ulicy chowając się przed naszymi 'wrogami' w krzakach i na strychu xD Wręcz fascynujące ale zajefajne xD
OdpowiedzUsuń