niedziela, 6 października 2013

Rozdział XIII Zbyt blisko tajemnicy

Już się możecie zacząć domyślać o co chodziło z pewną rzeczą, która kiedyś należała do Minty. Rozdział krótki. Miłej lektury!




Jedno zagadnienie non-stop dręczyło Galanterię. A co się stanie jeśli ktoś dowie się co czytała? I ze cokolwiek wie o tej klątwie?
-Galanterio, słuchasz mnie?
Pegazka podniosła głowę znad podręcznika od technik zwiadowczych.
-Tak, oczywiście pani Bell.
-A więc może nam wytłumaczysz na czym polega czar zmiany wyglądu?
Galanteria palnęła kilka głupot podpowiedzianych przez intuicję i oczywiście miała rację. Rarity chciała zapytać o coś jeszcze, ale w tym momencie zadzwonił dzwonek. Tłumy uczniów, z których większość była spakowana, wybiegła na korytarz. Galanteria podeszła do swojego plecaka i zaczęła powoli wkładać do niego książki. Zauważyła, że Rarity patrzy przez okno z zasmuconą miną.
-Czy coś się stało?- zapytała nieśmiało Galanteria
-A nic.- odparła Rarity- Po prostu gdzieś zapodziałam swój element harmonii i teraz... Zresztą- nieważne. To chyba twoja ostatnia lekcja, prawda?
Galanteria kiwnęła głową i udała się do wyjścia.
-A co to!?- wykrzyknęła Rarity.
Pegazka spojrzała na plecak. To co zobaczyła przeraziło ją nie na żarty. Z plecaka wystawała książka z działu ksiąg zapomnianych.
-Ja ten... to tylko... moja książka.
Rarity popatrzyła na Galanterię lekko zdziwiona.
-Twoja książka?
-Nie skłamałam- pomyślała pegazka- Moja książka
-No wie pani... to może trochę głupie, ale czasami sobie piszę jakieś powieści...
To również nie było kłamstwem
-Aha, rozumiem.- powiedziała Rarity

Galanteria odetchnęła z ulgą i wepchnęła książkę głębiej do plecaka. Najdziwniejsze było, że wcale tam jej nie włożyła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz