czwartek, 27 czerwca 2013

Rozdział V Nowa przeszkoda

Miłej lektury! Udało mi się wstawić przed końcem roku (Yey!)



Galanteria wstała z łóżka. Spojrzała na budzik. 6 rano. Klacz przetarła oczy. Nie była to pierwsza nieprzespana noc w tym miejscu. Wiele razy dręczyły ja wątpliwości, ale nigdy aż tak bardzo. Klacz mimowolnie spojrzała na ścianę. Zobaczyła kartkę przylepioną taśmą klejącą. Karteczka odpadała, więc ktoś musiał się bardzo śpieszyć. Klacz podeszła i zerwała ją.
„Drogie uczennice!
Od dziś rozpoczynacie nowy etap nauki. W związku z tym proszę o zebranie się na Sali Głownej o godzinie 7.
                                                                                                                  Księżniczka Celestia
Galanteria szybko podbiegła do łóżka swojej przyjaciółki. Potrząsnęła nią energicznie.
-Lagoona, wstawaj!- krzyknęła- Jest jakieś zebranie na Sali Głównej.
Lagoona otworzyła oczy i przewróciła się na drugi bok.
-Jeszcze pięć minuuuutttttt- powiedziała
Zdenerwowana Galanteria podeszła do ściany i kopnęła w nią. Nie z całych sił, rzecz jasna. Fale dźwiękowe rozeszły się z prędkością światła i w pare sekund dotarły do podłogi. Ku przerażeniu Galanterii zaczęła się ona lekko trząść. Sweet Lagoona wyskoczyła z łóżka jak oparzona.
-OK., wstałam- krzyknęła- Skończysz robić wreszcie to coś?!
Fale przestały się rozszerzać i po chwili zniknęły.
-Dzięki- powiedziała Lagoona- Na którą te zebranie?
-Na siódmą.- odpowiedziała Galanteria
Klaczy instynktownie spojrzały na swoje budziki. 6:50.
                                                                            ***
Sala Głowna była przepełniona uczniami. Prawie każdy rozmawiał.
-Ciekawe co to za ogłoszenie- szepnęła Sweet Lagoona
Do Sali weszła Księżniczka Celestia.
-Drogie uczennice! - szepty natychmiast ucichły- Jak zapewne wiecie wasz rocznik rozpoczyna zajęcia praktyczne i do obecnego programu nauczania dochodzi wam kilka nowych przedmiotów. Poznajcie wasze nauczycielki.
Z cienia wyłoniło się sześć postaci. Jednorożec, dwa pegazy, dwa ziemskie kucyki i alicorn.
-Czy to...- Galanteria nie zdążyła dokończyć zdania
Wokół rozległy się wiwaty. Ponownie wszyscy zaczęli szeptać.
-To niemożliwe- pomyślała Gala- To są przecież te sławne przyjaciółki!
-Cisza.- powiedziała Celestia- Księżniczka Twitlight będzie mieć z wami zajęcia praktyczne, Rarity będzie was uczyć technik zwiadowcy, z Fluthershy będziecie mieć zajęcia w terenie, Rainbow będzie rozwijała wasze zdolności fizyczne, Applejack będzie was uczyć rozwijania naturalnych zdolności, a Pinkie będzie wam organizowała zabawy.
Kolejne wiwaty. Każda uczennica dostała nowy plan zajęć i wszyscy udali się na lekcje.
-Co masz pierwsze?- zapytała Lagoona
-Zajęcia praktyczne, a ty?
-Fajnie, ja też.
                                                                              ***
-Dobrze!- powiedziała Twitlight- Na początek coś prostego. Może Galanteria.
Klacz nieśmiało podeszła do tablicy. Twitlight zawiesiła jakiś worek na suficie.
-Postaraj się go ściągnąć na dół. Przedmiot znajdujący się w tym worku będzie potrzebny do następnego ćwiczenia.
Twitlight wybrała na swoje zajęcia klasę na najwyższej wieży. W razie zawalenia dachu, zamek nie zawaliłby się.  Galanteria podeszła do ściany. Już wiedziała co chce zrobić. Lekko kopnęła tylnimi kopytami o ścianę. Tym razem z mniejszą siłą niż przy budzeniu Lagoony. Nie tylko worek spadł. Dach również. Klacz szybko zaczęła myśleć.
-Muszę to jakoś zatrzymać, muszę to jakoś zatrzymać, muszę to jakoś...
Fragmenty kamiennego dachu zaczęły lewitować. Klacz spojrzała na nie. Nie miały wokół siebie żadnej aury.
-Widocznie to moje dzieło- pomyślała
Wskazała kopytem dziurę w dachu. Fragmenty poleciały tam natychmiast i ułożyły się w jedną całość. Twitlight wstała z podłogi i otrzepała się z kurzu.
-Przepraszam- wyjąkała Galanteria
-Kim ty właściwie jesteś, że takie rzecz y robisz?!- krzyknęła Twitlight

Klacz już wiedziała co będzie największą przeszkodą w odnalezieniu sekretnego pokoju. Nowe nauczycielki.

-----------------------------------------------

Przypomniał mi się kawał. 
Jak się nazywa żona popa?
Poparzona xD

Pan nas kiedyś o to pytał na historii i ktoś tak odpowiedział




1 komentarz:

  1. Poparzona-błhahahhha.Tłajlajt drze się na moją ukofffaną Galantry??? nie lubię jej.
    Twadli, włamywacz powraca.Włamał się na bloga Dark Dash.Zabepiecz blog.
    Pozdro~TwiliemenaShy Sparkle

    OdpowiedzUsuń