niedziela, 21 lipca 2013

Wróciłam!

Wróciłam godzinke temu do domu ufff. Opowiem wam różne sytuacje z ośrodka.
Mieszkali tam na campingu pewni Holendrzy. Opowiadali, że jak zajechali do Dworu Bartla (najstraszniejsza restauracja w jakiej byłam) i nie umieli się dogadać po angielsku z jedną z kelnerek. Spytali się, czy mogą coś zjeść, a ona odpowiedziała ,,No". Oni zrozumieli to jako ,,noł" czyli nie xD Jak im przyniosła im menu to ogłupieli.
Swoją drogą owi Holendrzy przyjechali dam do gospodarstwa i spytali się mojego brata czy mówi po niemiecku. Odpowiedział że nie xD I od razu zawołał moją mamę żeby potłumaczyła to wszystko gospodarzowi.
Swoją drogą dowiedziałam się że istnieje tam trunek z nietypową nazwą, a mianowicie ,,Kopnięcie Łosia"
W piątek leciał Harry Potter. Włączyłam tam sobie i oglądałam razem z takim miłym państwem. I już miałam oczy podpuchnięte, bo MUSIAŁAM koniecznie obejrzeć do końca.
Jako że mieszkaliśmy w niewielkim miasteczku, to była taki pan Ildek (Nie wiem od czego to jest zdrobnienie, może Idlosław xD) i z balkonu gadał ,,Dzień dobry". Mało zawału nie dostałam, jak go zobaczyłam.
Mój brat latał do sklepu ze zdrapkami, drapał je na skwerku, potem znowu przychodził do sklepu, inwestował to co wygrał w zdrapkach i tak w kółko ;)
Jest tego duużo więcej ale nie chce mi się wymieniać.
POLECAM miasteczko Goniądz na Podlasiu/Mazurach Co dziwne nie było tam komarów ale w cholere dużo much o.o dziwne.

1 komentarz:

  1. Hahahahahaha... jak zobaczyłam ten post to poszłam powiedzieć rodzicom o tych Holendrach i się tak śmiałam na schodach... jednym słowen "no comment"

    OdpowiedzUsuń