czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział VIII Listy

Dziękuję Twinkie za pomysły! Zamknęłam się w pokoju z pierwszym tomem zwiadowców i capuccino. Rozdział dość krótki, ale zawiera dość "historyczne" informacje



Galanteria weszła do pokoju. Byłam zmęczona po dzisiejszych lekcjach. Księżniczka Twitlight znowu wypytywała ją o jej pochodzenie, moce. Wyglądało to mniej więcej tak samo jak wczoraj. Jeszcze teraz słyszała jej okrzyk „Kim ty właściwie jesteś?!”. Klacz położyła się na łóżku. Lagoona miała zajęcia dodatkowe, więc była sama w pokoju. Nagle coś przykuło jej uwagę. Na parapecie leżało kilka kopert. Podeszła i przypatrzyła się im uważnie. Veider zawsze zostawiał przy swoich listach czarne piórko. Rozejrzała się. Nie znalazła piórka, więc to nie mógł być Veider. Lagoona nigdy nie pisała listów, zawsze zostawiała luźną kartkę, której trzeba było szukać po całym pokoju. Ogłoszenia? Na pewno nie. Celestia raczej nie zostawiłaby im rozpiski w dwóch kopertach. Otworzyła jedną z nich. Instynktownie przeszła do podpisu. Vertumm.
„Droga Galanterio!
Za chwilę nadeślę ci dodatkowe materiały. Może ci pomogą. Nawet ja nie wiem gdzie znajduje się tajne pomieszczenie. Moja siostra- Virtuis uważa, że poniższa przepowiednia ma związek z tą zagadką.
Coś co istniało- nie przeminęło
Coś co stracono- nie zaginęło
Harmonia sprzed księżyca i słońca
W świecie nie mająca końca
                                                                                                     Vertumm”
Była tam jeszcze jakiś kamień z liścikiem "Skontaktuj się z kim chcesz". 
Galanteria otworzyła drugą kopertę. Była tam historia o powiadająca o władaniu Księżniczek Luny i Celestii. Młodsza z księżniczek nie była zazdrosna o jakieś bawiące się kucyki. Luna zawsze była rządna chwały. Celestię bardziej lubiano niż ją, dlatego poprzysięgła sobie zemstę. Poprosiła wodza klanu jej poddanych, żeby przemienili ją za pomocą krwawego rytuału w Nightmare Moon. Udało się. Kiedy Nightmare próbowała pokonać swoją siostrę ta obroniła się klejnotami harmonii i zesłała ją na księżyc. Niestety pod tą postacią Luna była nieśmiertelna, więc kiedy przyjaciółki zmieniły ją w dobrą Wiedźma uwolniła się z ciała młodszej siostry Celestii i stała się duchem. W milionowe święto słońca miała zyskać własne ciało z pomocą swych wiernych sług. Lagoona weszła do pokoju.
-Co tam czytasz, Gala?- głos koleżanki wyrwał ją z zamyślenia.
-A nic takiego. Słuchaj, wiesz czego może dotyczyć ta przepowiednia?- Galanteria zacytowałam przepowiednię z listu- Do wody należy pamięć, więc myślałam, że będziesz wiedzieć.
-Nie wiem o co chodzi, ale myślę, ze to ma związek z paniami żywiołów- Dark Fire, Water Gate, Shade Wind i Tantrum Earth. Zaginęły wraz z pojawieniem się Luny i Celestii. To one przez nimi władały Equestrią. Na świecie zostali tylko ich potomkowie, a ja do takowych należę.

-Jeśli Lagoona się nie myli- pomyślała Gala- To co panie żywiołów mogą mieć wspólnego z Nightmare?

2 komentarze:

  1. Yeee, to jest za krótkie. Dodawaj rzadziej, ale pisz o wiele dłuższe rozdziały ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Weeee, ale to jeszt ciekawę.Piszaj dalej, ja przeczytam i długie i krótkie:)

    OdpowiedzUsuń