Ps. Całkowicie zmieniłam przepowiednię
-2 tygodnie w nieznanym mi dotąd
miejscu. 2 tygodnie tu, i 4 tygodnie od odkrycia TEGO.- Galanteria myślała.
Od tego czasu jej życie zmieniło
się. Wiedziała już prawie wszystko. Prawie... Trafiła do akademika, gdzie miała
się nauczyć jak być sobą. Czuła, że to przygotowanie do czegoś jeszcze, ale nic
nie przychodziło jej do głowy. Intuicja wolała milczeć w tej sprawie. Odwiedzał
ją czarny alicorn. Czuła, że jeszcze coś ma się wydarzyć...
***
Cicha i spokojna biblioteka. Po
lekcjach niewielu uczniów przychodziło w to miejsce. Klacz zaczęła rozglądać
się. Nagle zauważyła półkę z książkami, jakby nie będącymi w żadnych kopytach
od milionów lat.
-Co tam się znajduje?- zapytała
bibliotekarkę
-Tam? Dział niedorzeczności. Wielu
czytało te księgi, a skutki były katastrofalne! I jak wielu straciło przy tym
zmysły!- bibliotekarka odpowiedziała, jak zwykle przesadzając z ilością
informacji
Różowa klacz już miał przejść obok
półki, ale usłyszała trzask spadającej książki. Zawróciła, by ją podnieść, ale
coś kazało spojrzeć jej na okładkę.
-„Klątwy i zmory przyszłości”-
przeczytała- I co z tym u licha mam zrobić?
Jakby w odpowiedzi książka otwarła
się. Galanteria wiedziała, że jak w pobliżu jest Garden, nie mają opcji
przypadki. Zapamiętała stronę i wzięła książkę do swojego pokoju.
***
-Klątwa nocy- klacz przeczytała
wielki nagłówek- Mówi się, że w milionowe święto słońca Klan Księżyca złączy na
nowo swe siły i wskrzesi Nightmare Moon. Ta będzie odzyskiwać swe siły w miejscu
dla wtajemniczonych, w pokoju nie znanym nikomu. Kiedy miną 2 tygodnie nic już
nie będzie w stanie jej zniszczyć.
Intuicja zaczęła coś głośno
wykrzykiwać, ale niestety nie dość wyraźnie by Galanteria zrozumiała choćby
słówko. Nagle jej uwagę zwróciła przepowiednia napisana drobnym druczkiem
Choćby i
wszystko miało być stracone
Choćby i dobro
całe skończone
Znajdzie się
jedyna, co Ostatnią zwać będą
Co
będzie nosić światła klejnot
Wtedy Galanteria coś zrozumiała
-Jeśli ja jej nie powstrzymam- nie
zrobi tego nikt. Jedyna? Ostatnia? Skąd ja ją wytrzasnę? Nikt mi raczej nie
uwierzy, a z tego co wiem owe milionowe święto słońca wypada dzisiaj...
cdn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz